Kazanie – 6 Niedziela Zwykła – Rok A

VI Niedziela Zwykła; Rok A; 13.02.2011 r.

I czyt.: Syr 15,15-20; Ps.: 119; II Czyt.: 1 Kor 2, 6-10
Ew.: Mt 5,17-37

ks. Wacław Pelczar
par. Wniebowzięcia NMP w Oświęcimiu

I.
Wymagania Jezusa są oczywiste i proste do zapamiętania, jednak kilka fragmentów Ewangelii celowo są pomijane przez wielu chrześcijan. Dlaczego tak postępujemy?
Bądźmy szczerzy – wybieramy tylko te, które nam pasują, gdyż słowa Jezusa są niewygodne, a czasami bardzo radykalne, jak te z dzisiejszego fragmentu: „Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż*. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa.”

II.
Mimo tych twardych wymagań dostrzegamy w Jezusie troskę o nasze zbawienie, który pragnie nam uświadomić co jest w nas najsłabszym punktem – a są to oczy przez, które dostaje się największe zagrożenie – pożądliwość.
Oczy są bramą do duszy człowieka. Im bardziej ten zmysł jest wrażliwy, tym więcej przepuści albo dobra albo zła do naszych serc. Nie jest tajemnicą, że źródłem wszelkiego pragnienia i działania człowieka jest serce. To w nim rodzą się ambitne plany, zamiary, marzenia, dobre lub złe myśli oraz decyzje, które wyrażają się w czynach i w zewnętrznej postawie.
Dlatego nauczanie Jezusa ponagla nas do zadania sobie pytań: Na co ja patrzę? Na kogo ja patrzę? Jak patrzę? Gdzie kieruję mój wzrok? W czym utkwiły moje oczy? Czym karmię swoją duszę?
Pożądliwość to zagrożenie, które uderza z potężną siłą nieuporządkowanych pragnień władzy, rzeczy ziemskich, dóbr doczesnych, bogactwa, zaszczytów, przyjemności cielesnych, a nawet drugiego człowieka. Każdemu, kto się jej podda odbiera rozum i wolną wolę, ukierunkowując całą energię człowieka ku złu doprowadzając do degradacji moralnej. Kiedy już opanuje nas pożądliwość, w naszych sercach zaczyna królować egoizm, przyjmujący wszelkie propozycje zła. Jezus wspomina o nim w dalszej części ewangelii: „Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa.” Mt 15,19
Pożądliwość pozostawia po sobie straszliwą ruinę duszy, wielką pustkę w sercu.


III.

Czy jest sposób na pokonanie pożądliwości?
Jezus proponuje nam przedziwne lekarstwo: „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. (…) I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.”
Te słowa wzbudzają niepokój, a nawet pewien niesmak. Jak to możliwe? Czyżby Jezus wzywał do fizycznego samookaleczenia się? O co tak naprawdę chodzi ? Jezusowi chodzi o natychmiastowe zerwanie z pokusą, z okazją grzechu i samym grzechem oraz o odrzucenie wszelkich propozycji zła. Chodzi o to, by odciąć się od takiego środowiska ludzi, przyjaciół, znajomych, sąsiadów, kolegów w szkole, w pracy albo na imprezie, którzy swoim zachowanie narażaliby naszą wierność narzeczeńską, małżeńską lub czystość serca, wprowadzając nas w atmosferę zła.
Jezusowi chodzi o to, by nie dopuścić do żadnej okazji, aby pożądliwość mogła wkraść się do naszych serc i siać spustoszenie.
Jezus proponuje nam dziś takie rozwiązanie:
Jeśli telewizja jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie – sprzedaj dekoder i telewizor, kup sobie radio.
Jeśli Internet jest ci powodem do grzechu, odetnij go i odrzuć od siebie – zrezygnuj z umowy , czytaj wartościowe książki.
Jeśli twój chłopak jest ci powodem do grzechu, odrzuć go od siebie – gdyż on nigdy Cię nie kochał i zawsze Cię okłamywał.
Jeśli twoja dziewczyna swoim zachowaniem prowokuje Cię do grzechu, odrzuć ją od siebie – gdyż ona nigdy Cię nie pokocha, lecz zawsze będzie się Tobą dobrze bawić.
Jeśli szef proponuje Ci wysokie stanowisko kosztem twojej wierności mężowi lub narzeczonemu, odrzuć go od siebie – gdyż on zniszczy Twoją rodzinę i szczęście.
Jeśli kolega, czy koleżanka w pracy, jest ci powodem do grzechu, to natychmiast zrezygnuj z tej pracy i szukaj następnej.
Nie martw się tym, co wydarzy się po tak dramatycznej interwencji i decyzji. Jezus zapewni Ci swą łaskę i bezpieczeństwo.
Zawsze pamiętaj, że warto to uczynić ze względu na Jezusa, który obdarzy życiem wiecznym.